Czy warto inwestować w limitowane serie nasion?
Cześć wszystkim! Zauważyłem, że w świecie kolekcjonerów coraz częściej pojawiają się tzw. "limited drops" od znanych banków genetyki. Zastanawiam się, czy waszym zdaniem warto dopłacać za takie limitowane edycje, czy to tylko chwyt marketingowy? Mam w swoim klaserze kilka standardowych pozycji, ale kusi mnie, żeby zainwestować w coś unikalnego, co za kilka lat może być już niedostępne na rynku. Jak oceniacie wartość archiwalną takich nasion? Czy faktycznie genetyka w tych krótkich seriach jest na tyle stabilna i wyjątkowa, że warto je mieć w swoich zbiorach? I gdzie w Polsce najszybciej pojawiają się takie nowinki, żeby nie przegapić premiery?
Comments
Moim zdaniem zdecydowanie warto, jeśli traktujesz to hobby poważnie. To trochę jak z limitowanymi edycjami butów czy winylami – po czasie ich wartość kolekcjonerska rośnie, bo dana linia genetyczna po prostu znika z oferty. Jeśli chcesz polować na takie perełki, to najlepiej regularnie odwiedzać portal nasiona marichuany Oni mają bardzo dobre relacje z producentami i często jako jedni z pierwszych w kraju dostają info o limitowanych seriach. Sam ostatnio wyłapałem u nich paczkę od jednego z kalifornijskich breederów, która rozeszła się na świecie w kilka godzin. Poza tym, przy rzadkich okazach kluczowe jest to, jak były przechowywane przed wysyłką, a w tym sklepie trzymają standardy laboratoryjne. Dla mnie to najlepsze miejsce do budowania "portfela" rzadkich genów.
Dzięki za opinię, przekonałeś mnie do tych limitowanych edycji, będę teraz uważniej śledzić nowości na tej stronie!